Vinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.x

Czytania na każdy dzień

  • Czytania na niedzielę, 30 kwietnia 2017

    III Niedziela Wielkanocna

    (Dz 2,14.22-28)
    W dzień Pięćdziesiątnicy stanął Piotr razem z Jedenastoma i przemówił do nich donośnym głosem: Mężowie Judejczycy i wszyscy mieszkańcy Jerozolimy, przyjmijcie do wiadomości i posłuchajcie uważnie mych słów. Mężowie izraelscy, słuchajcie tego, co mówię: Jezusa Nazarejczyka, Męża, którego posłannictwo Bóg potwierdził wam niezwykłymi czynami, cudami i znakami, jakich Bóg przez Niego dokonał wśród was, o czym sami wiecie, tego Męża, który z woli postanowienia i przewidzenia Bożego został wydany, przybiliście rękami bezbożnych do krzyża i zabiliście. Lecz Bóg wskrzesił Go, zerwawszy więzy śmierci, gdyż niemożliwe było, aby ona panowała nad Nim, bo Dawid mówił o Nim: Miałem Pana zawsze przed oczami, gdyż stoi po mojej prawicy, abym się nie zachwiał. Dlatego ucieszyło się moje serce i rozradował się mój język, także i moje ciało spoczywać będzie w nadziei, że nie zostawisz duszy mojej w Otchłani ani nie dasz Świętemu Twemu ulec skażeniu. Dałeś mi poznać drogi życia i napełnisz mnie radością przed obliczem Twoim.

    (Ps 16,1-2.5.7-11)
    REFREN: Ukaż nam, Panie, Twoją ścieżkę życia

    Zachowaj mnie, Boże, bo chronię się do Ciebie,
    mówię do Pana: „Tyś jest Panem moim”.
    Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem,
    to On mój los zabezpiecza.

    Błogosławię Pana, który dał mi rozsądek,
    bo serce napomina mnie nawet nocą.
    Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy,
    On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje.

    Dlatego cieszy się moje serce i dusza raduje,
    a ciało moje będzie spoczywać bezpiecznie,
    bo w kraju zmarłych duszy mej nie zostawisz
    i nie dopuścisz, bym pozostał w grobie.

    Ty ścieżkę życia mi ukażesz,
    pełnię Twojej radości
    i wieczną rozkosz
    po Twojej prawicy.

    (1 P 1,17-21)
    Jeżeli bowiem Ojcem nazywacie Tego, który bez względu na osoby sądzi według uczynków każdego, to w bojaźni spędzajcie czas swojego pobytu na obczyźnie. Wiecie bowiem, że z waszego, odziedziczonego po przodkach, złego postępowania zostaliście wykupieni nie czymś przemijającym, srebrem lub złotem, ale drogocenną krwią Chrystusa, jako baranka niepokalanego i bez zmazy. On był wprawdzie przewidziany przed stworzeniem świata, dopiero jednak w ostatnich czasach się objawił ze względu na was. Wyście przez Niego uwierzyli w Boga, który wzbudził Go z martwych i udzielił Mu chwały, tak że wiara wasza i nadzieja są skierowane ku Bogu.

    (por. Łk 24,32)
    Panie Jezu, daj nam zrozumieć Pisma, niech pała nasze serce, gdy do nas mówisz.

    (Łk 24,13-35)
    Tego samego dnia dwaj z nich byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze? Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało. Zapytał ich: Cóż takiego? Odpowiedzieli Mu: To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Tak, a po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli. Na to On rzekł do nich: O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały? I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego. Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił. Wszedł więc, aby zostać z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili nawzajem do siebie: Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał? W tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jerozolimy. Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi, którzy im oznajmili: Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi. Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze, i jak Go poznali przy łamaniu chleba.

  • Rozważanie na niedzielę, 30 kwietnia 2017

    Odkupiłeś nas, o Panie, drogocenną krwią swoją (1 P 1, 18-19)

    Pięćdziesiąt dni między Wielkanocą a Zielonymi Świętami jest nieprzerwanym świętowaniem tajemnicy paschalnej przybierającej mocniejszy akcent w każdą niedzielę, którą się uważa za odbicie Niedzieli Wielkanocnej. Liturgia każdej z nich nie przestaje głosić zmartwychwstania Pana, pogłębiając jego rozmaite aspekty. Dzisiaj, prócz Ewangelii o uczniach z Emaus, która była już tematem rozważania w środę po Wielkanocy (rozm. 100), słowo ma Piotr, pierwszy kaznodzieja Zmartwychwstania.

    Dzieje Apostolskie przytaczają wyjątek jego odważnego przemówienia w dzień Zielonych Świąt, gdy oświadcza „mężom izraelskim”, że ten Jezus, którego skazali na śmierć, zmartwychwstał: „tego Męża przybiliście rękami bezbożnych do krzyża i zabiliście. Lecz Bóg wskrzesił Go, zerwawszy więzy śmierci, gdyż niemożliwe było, aby ona panowała nad Nim” (Dz 2, 23-24). Jak śmierć mogła pochłonąć na zawsze Tego, kto dokonał tylu „niezwykłych czynów, cudów i znaków” (tamże 22) i wyrwał jej zdobycze, przywracając życie młodzieńcowi z Naim, córce Jaira i Łazarzowi spoczywającemu w grobie od czterech dni? Piotr ponadto odwołuje się do Pism, w których teraz już umie odczytywać tajemnicze proroctwa o Zmartwychwstaniu: „Nie zostawisz duszy mojej w otchłani ani nie dasz Świętemu Twemu ulec skażeniu” (tamże 27). Słowa Psalmisty, który ufa, że nie pozostanie więźniem w królestwie umarłych — w otchłani — stosują się do Jezusa, „Świętego” w całym tego słowa znaczeniu. On, chociaż umarł, nie oglądał zepsucia swojego ciała.

    Jeśli Piotr w tym przemówieniu rozwija apologię Zmartwychwstania, to w pierwszym swoim liście wyjaśnia znaczenie tajemnicy paschalnej i ukazuje ją wierzącym jako powód, który powinien ich skłonić do świętości życia. „Wiecie, że zostaliście wykupieni nie czymś przemijającym, srebrem lub złotem, ale drogocenną krwią Chrystusa, jako baranka niepokalanego i bez zmazy” (1 P 1, 18-19). Świadomość, że zostali wybawieni od wstydu i niewoli grzechu przez krew Syna Bożego, jest według Piotra jednym z potężnych powodów, by pobudzić ludzi do miłowania Zbawiciela i do życia w taki sposób, aby nie udaremniać Jego męki. Ta „drogocenna krew” jest dla Piotra rzeczywistością bardzo konkretną: widział, jak Chrystus wylał ją w czasie męki, oglądał jej ślady na płótnach znalezionych w grobie, zobaczył rany Zmartwychwstałego, z których wypłynęła krew aż do ostatniej kropli. Mimo całej radości ze Zmartwychwstania nie zapomniał o najboleśniejszej męce, która je poprzedziła; bez niej bowiem Jezus nie byłby zmartwychwstał i nie zbawiłby grzesznej ludzkości. I właśnie przez moc Jego krwi ludzie otrzymują dar wiary: wierzą, że Bóg „wzbudził Go z martwych i udzielił Mu chwały, tak że wiara ich i nadzieja są skierowane ku Bogu” (tamże 21). Wieczna nadzieja zmartwychwstania.

    Gdzie Piotr, zwykły grzesznik, zaczerpnął tak głęboka naukę o tajemnicy paschalnej? Również on, jak uczniowie z Emaus — i więcej niż oni — został pouczony przez Jezusa, który ukazując się Jedenastu w wieczór Wielkanocy, nie tylko wyjaśniał im Pisma, lecz „otworzył ich umysł”, aby mogli je zrozumieć (Łk 24, 25). Tylko łaska Chrystusa, przeżywana w ścisłym obcowaniu z Nim, może przemienić wewnętrznie człowieka i udzielić mu tak mocnej wiary i tak gorącej miłości, by stał się apostołem.

    - O Chryste, nasza Pascho, ofiarując swoje ciało na krzyżu dopełniłeś dawnych ofiar, a oddając się za nasze zbawienie, stałeś się ołtarzem, żertwą i kapłanem. Dzięki tej tajemnicy ludzkość przejęta radością paschalną weseli się na całej ziemi (zob. Mszał Polski: 5. prefacja wielkanocna).

    - O Chryste Jezu, będąc Bogiem pełnym majestatu, upokorzyłeś się do tego stopnia, że przyjąłeś śmierć na krzyżu, by zbawić ludzi. W odległych wiekach Abraham ukazał Cię w swoim synu, lud Mojżesza w baranku wielkanocnym, jakiego składał w ofierze. Ty jesteś tym, o kim przepowiadali prorocy: Poniesie grzechy wszystkich ludzi, zmaże wszystkie nasze zbrodnie.

    Oto wielka Pascha. Twoja krew okryta ją chwałą, o Chryste; Pascha upajająca lud chrześcijański niewysłowioną radością, świętujemy ją w głębokim uwielbieniu! O tajemnico łaski, tajemnico niewymowna szczodrobliwości Bożej! O czcigodna uroczystości wśród wszystkich uroczystości, kiedy Ty, Chryste, oddałeś się ludziom aż do śmierci, by zbawić zwykłych niewolników!

    Błogosławiona Twoja śmierć, bo skruszyła więzy naszej śmierci! Teraz książę ciemności został pokonany, a myśmy wybawieni od upadku w przepaść piekielną. Weselmy się i radujmy, ponieważ Ty, o Panie wprowadziłeś nas na drogę do nieba (prefacja antbrozjańska).

    O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
    Żyć Bogiem, t. I, 475